Mam 5 lat i nie chcę dalej żyć. Moje życie jest monotonne i kompletnie bezsensowne. Codziennie wstaję wraz z pierwszymi promieniami słońca, wychodzę z budy i patrzę w dal, beznamiętnie, widząc jeden punkt -świat poza kratami, świat który już chyba nigdy nie będzie mi dany.
Juz sam nie wiem, tak długo siedzę zamknięty w boksie, że w sercu narodził się jedynie strach i niepewność o przyszłość. Kiedy widze ludzkie twarze przechadzające sie po schronisku, skupione na wyborze psiaka zawsze pierwszy podbiegam do krat. Wołam a wkońcu krzycze, ze TUTAJ JESTEM, ZABIERZ MNIE! Wkladam chudą, poranioną od proszenia łapkę miedzy ciasne kratki boksu. Ludzie zatrzymują się, wymieniaja spojrzenia, szepcza miedzy soba. Czy to w końcu po mnie? Robi sie coraz głośniej, psy skaczą mi nad głową i już zaczynają sie gryść. Ojjjj! Zaraz i ja oberwę .Czuję jak pies za mną podgryza mnie w łapę chcę sie odwarknąć ale teraz nie mogę, podnoszę oczy, patrzę w stronę ludzi... za pozno, znow odeszli ... ludzi juz nie ma. Znów odeszli.
Nagle wszystko sie uspokoja, znow panuje cisza i przygnębiając samotnosc.
Simon jest średnim psem, sięga ciut powyżej kolan. Ma nietypowy, jakby w połowie obcięty ogon. Ale jego wola walki jest jeszcze bardziej nietypowa, nie ma takiej żaden pies, którego do tej pory poznalam w schronisku. Simon prosi, błaga, domaga się domu. Zrobi wszystko, byleby tylko mieć normalny, kochający dom i swojego człowieka, o którego nie będzie musiał z nikim konkurować i zabiegać. Czy możesz mu go dac?
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na przeprowadzenie wizyty przed i poadopcyjnej. Piesek przebywa w schronisku w Wałbrzychu.
Zadzwoń 668 836 964 lub napisz na maila lucyna1981@wp.pl