Zapewne zastanawiasz sie skąd dostałem tak nietypowe imie. Juz Ci opowiadam:
Kiedyś miałem dom i swojego człowieka. On wyprowadzał mnie na spacery, drapał za uszami i dbał bym nigdy nie był głodny czy zimny. Jednak pewnego dnia wszytko sie skonczyło. Zostałem sam jak palec i nie wiedziałem za bardzo co mam ze soba zrobic.
Nie jestem malutki ale cały świat wydawał mi sie jakis strasznie wielki. Tułałem sie po ulicach miasta, często nic nie jadłem i nocowałem gdzies pod ławkami przystanków autobusowych. W końcu trafiłem do schroniska gdzie zamknięto mnie w ciasnej klatce pełnej innych psów.
Nie mogę powiedzieć, ze ich nie lubiłem. Po prostu sie ich bałem -i nadal boje- a one chyba to wyczuły bo zaczęły na mnie najpierw warczeć, później podgryzać a później juz regularnie gryźć. Pewnego dnia gdy przyszłą do nas jedyna wolontariuszka bardzo chciałem sie przywitac i podejść do kraty. Jednak ten większy pies obok zaatakował mnie. Wystraszyłem sie i schowałem sie do budy, jednak on pobiegł za mną i odgryzł mi ucho .Bardzo mnie to bolało.
Co mógłbym o sobie powiedziec? Jestem z natury wesoły i bardzo towarzyski ale przede wszytskim jestem opanowany. Nie latam jak wariat, nie jestem natrętny jak inne spragnione miłości psy. Uwielbiam chodzić na smyczy i robię to bardzo ładnie. Psów sie już boje, nawet tych mniejszych.
Mam 6 lat, jestem zaczipowany i wykastrowany.
Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na przeprowadzenie wizyty przed i poadopcyjnej. Piesek przebywa w schronisku w Wałbrzychu.
Zadzwoń 668 836 964 lub napisz na maila lucyna1981@wp.pl